Następny mecz Ostatni mecz
Tabela Strzelcy
Sonda Zawodnik miesiąca
Zdjęcie tygodnia Cytat tygodnia

Feta po zdobyciu tytułu króla strzelców przez Huntera.
Galeria zdjęć Galeria video
Pilzno vs. Schalke
16.02.2012; 19:00
13 zdjęć
Schalke vs. Mainz
4.01.2012; 15:30
15 zdjęć
Zgrupowanie w Katarze
05.01.2012; 13:30
12 zdjęć
Maccabi vs. Schalke
14.12.2011; 21:05
21 zdjęć
Schalke vs. Steaua
1.12.2011; 19:00
15 zdjęć
Wywiady Felietony
Statystyki Osoby online
Strona istnieje od: 2348 dni
Zarejestrowanych użytkowników: 577
Newsów w serwisie: 2413
Użytkowników online: 0
Online: 16
Felieton: Duet na miarę mistrzostwa

Wszyscy zapaleni fanatycy niemieckiej piłki mają obecnie chwilę wytchnienia. Miesięczna przerwa w rozgrywkach pierwszej Bundesligi to również zasłużony odpoczynek dla piłkarzy wszystkich drużyn, aby naładować baterie przed arcyważną rundą rewanżową, bowiem walka o mistrzowską paterę zapowiada się w tym sezonie nadspodziewanie ciekawie.
Wszyscy fani futbolu pamiętają przecież zeszły sezon, kiedy to niespodziewanie swoje pierwsze mistrzostwo po dziewięciu latach posuchy zdobyła Borussia Dortmund. Ekipa Jurgena Kloppa prowadziła niemal od pierwszej do ostatniej kolejki prezentując znakomitą postawę, przez co inne zespoły nie potrafiły nawiązać z nią walki. Po pierwszej połowie sezonu 2011/12 wszystko przedstawia się jednak zupełnie inaczej.
Teoretycznie, do pościgu o mistrzostwo mogą się włączyć jeszcze zespoły Bayeru Leverkusen oraz Werderu Brema. Niemniej jednak, w mniemaniu wielu ekspertów o pierwsze miejsce bić będą się tradycyjnie już Bayern Monachium, wraz z Borussią Dortmund oraz Schalke 04. Nie ujmując nic tegorocznej rewelacji sezonu - Borussii Monchengladbach, ale popularne „Źrebaki” nie są chyba jeszcze na tyle ukształtowaną drużyną, aby rywalizować jak równy z równym o tytuł mistrzowski. Świadczą o tym chociażby porażki z takimi drużynami jak FC Augsburg czy SC Freiburg.
Na początku sezonu 2011/12 w Gelsenkirchen nikt nawet głośno nie wspominał o walce z Bayernem czy Borussią Dortmund. Po odejściu do Monachium numeru jeden reprezentacji Niemiec - Manuela Neuera, kibice zastanawiali się, czy włodarze klubu zdołają znaleźć godnego następcę. Wszyscy mieli bowiem w pamięci fantastyczne parady wychowanka „Konigsblauen”, które dały między innymi triumf w Pucharze Niemiec oraz półfinał Champions League. Po nieudanym sezonie w Bundeslidze i przebywaniu w cieniu lokalnego rywala, za odbudowę drużyny po Magathcie, wziął się jego kolega (jak niektórzy mawiają, donosiciel kawy) - Horst Heldt oraz stary nowy trener - Ralf Ragnick.
Zaczęło się niefortunnie, od 0:3 ze Stuttgartem na wyjeździe. Po rozpoczęciu sezonu drużyna grała zaledwie poprawnie. Po porażce na Veltins Arena z Bayernem Monachium 0:2, Rangnick postanowił zrezygnować z pełnionego stanowiska podając za powód depresję, a jego miejsce zajął kolejny stary nowy trener - Huub Stevens.
Co nie udało się zrobić jego poprzednikom, Stevens osiągnął w kilka miesięcy. W zespole wprowadził znakomitą atmosferę, którą piłkarze potrafili przełożyć na swoją grę. Początkowo kibice obawiali się zbyt defensywnego ustawienia które preferuje holenderski szkoleniowiec, ponieważ oczekiwali od swojego zespołu ciekawej, ofensywnej piłki. Huub pokazał jednak, że wie jak wyglądać ma jego drużyna i po kilku spotkaniach obawy fanów poszły w niepamięć.
Stevens prócz atmosfery w drużynie stworzył jeszcze jedną, bardzo ważną rzecz. Duet ofensywny, który pod jego wodzą funkcjonuje jak nigdy przedtem, duet, który sieje postrach na niemieckich stadionach i w końcu duet, który może zapewnić upragnione mistrzostwo Niemiec, na które kibice i działacze czekają od dawna.
H&R - Huntelaar i Raul, Holender I Hiszpan. Patrząc na statystyki obydwu piłkarzy na półmetku rozgrywek, można przecierać oczy ze zdumienia. Z 38 bramek jakie dotychczas w lidze zdobyli „Królewsko-niebiescy”, aż 25 trafień zapisać trzeba na konto Huntelaara oraz Raula. Daje to wynik nieco ponad 65 procent. Ponadto, jeśli zsumujemy asysty obu snajperów, wyjdzie nam, iż nasz duet miał udział przy uwaga - 35 bramkach Schalke w Bundeslidze. Metodą indukcji - tylko trzy bramki zostały zdobyte bez wkładu Raula bądź Huntelaara.

Bez porównania przedstawiają się także statystyki z poprzedniego sezonu, kiedy to obaj zawodnicy grali swój pierwszy sezon w barwach „Konigsblauen”. W sumie w Bundeslidze, Raul zdobył 13 goli, natomiast Huntelaar po zachęcającym początku trafił do siatki zaledwie ośmiokrotnie, co w sumie daje zaledwie 21 bramek. Należy przypomnieć, że w zeszłym roku, Schalke uplasowało się dopiero na czternastym miejscu.
Ponadto chyba wszyscy pamiętają dwójkę z Wolfsburga, która w sezonie 2008/2009 dała mistrzostwo ekipie „Wilków”. Wtedy to, na niemieckich boiskach szalał bośniacko-brazylijski duet czyli Dzeko i Grafite.
Czy Huntelaar wraz z Raulem mają szansę powtórzyć wyczyn piłkarzy z północy Niemiec? Porównując statystyki na półmetku rozgrywek wydaje się, że tak, niemniej jednak w rundzie rewanżowej pupile Huuba Stevensa musieliby się bardzo mocno sprężyć. Grafite wraz z Dzeko w pierwszej części pamiętnego sezonu mieli odpowiednio - jedenaście i pięć bramek na swoich kontach. Nikt nie spodziewał się, że na wiosnę ich forma eksploduje i razem strzelą, aż 54 bramki.
Sytuacja napastników z Gelsenkirchen po 17 kolejkach jest znacznie lepsza i jeśli utrzymają oni obecną formę, bardzo prawdopodobne jest, że Schalke zakończy sezon w czubie tabeli i do ostatniej kolejki będzie bić się o mistrzowski tytuł.
Być może, obaj piłkarze będą występować w zespole „Górników” przez kolejne lata. Hiszpan oraz Holender otwarcie mówią o świetnej atmosferze, która panuje w Gelsenkirchen i chętnie dalej rozgrywaliby mecze na Veltins Arena. W ostatnich dniach ukazała się również wypowiedź Huntelaara, który mocno wierzy w zdobycie mistrzowskiej patery i pokonanie w wyścigu o nią Borussii Dortmund oraz Bayernu Monachium.
Niezależnie od tego jak zakończy się sezon 2011/2012, będzie on dla obu piłkarzy najlepszym, odkąd przybyli do Bundesligi. Pozostaje mieć nadzieję, że duet snajperów z Gelsenkirchen utrzyma formę i doprowadzi Schalke do upragnionego tytułu.
Nie zmienia to faktu, że fajnie się takie rzeczy tutaj czyta, bo lubię jak redaktorzy dzielą się swoimi opiniami właśnie w felietonach ;) Poza tym dobrze gramatycznie to wygląda, stąd większa lekkość dla czytelników ;)
Rzeczywiście, tu jest błąd, bo asysta Raula do Huntelaara, czy Huntelaara do Raula powinno policzyć się jako jeden, a jest po prostu zsumowane asysty i gole obu. Dlatego bardzo rzadko pisze tego typu artykuły, bo pisanie "na raty" mąci trochę w głowie ;p
Tekst jest bardzo fajny, ale jest jeden zasadniczy błąd ;)
"nasz duet miał udział przy uwaga - 35 bramkach"
No nie do końca, bo jak Raul asystował Hunterowi to policzyłeś to jako 2 bramki ;) Nie wiem jak dokładniej opisać, ale po prostu kilka bramek zdublowało się i stąd wyszło aż 35 ;)
Co nie zmienia faktu, że duet RH(+) działa bardzo sprawnie i nasi napastnicy bardzo fajnie się uzupełniają. Naszła mnie jednak taka smutna refleksja, bo zobaczcie jak to jest... Hunter i Raul chcą u nas zostać, są zaangażowani w klub, a nasi wychowankowie jak Neuer czy Howedes tylko myślą o tym który klub da im 0,5mln Euro więcej... ;) Ale mam nadzieję, że Heldt nie skusi się na 20 baniek za Huntera i przedłuży umowę z Holendrem :)




















